środa, 14 stycznia 2015

Krem pod oczy Arkana

Cześć,

Skórę wokół oczu obdarzyć należy wyjątkową troską, gdyż jest ona bardzo wrażliwa, podatna na przesuszenie i podrażnienia. Nierzadko zdarza się, że krem pod oczy powoduje u mnie łzawienie i zaczerwienienie skóry w okolicach oczu... a jak sprawdził się krem Arkana? Przekonajcie się sami.

Arkana - Biomimetyczny krem liftingujący pod oczy 
Zawiera rewolucyjny tripeptyd Progeline ™, który przebudowuje matrycę kolagenową dając efekt liftingu powiek i okolic „kurzych łapek”.
Ze względu na unoszące i napinające działanie zmniejsza tendencje do opadania powieki. Dodatek kofeiny poprawia mikrokrążenie, niweluje obrzęki i usuwa uczucie zmęczenia.
Sposób użycia: aplikować na zakończenie zabiegów oraz jako kontynuacja codziennej pielęgnacji domowej. Stosować rano i wieczorem.

Opinia:

Krem znajduje się w plastikowej buteleczce z pompką dozującą- idealne wg. mnie opakowanie.



15ml kosztuje 97zł - klik. Dla jednych to dużo, dla innych mało, z pewnością za skuteczny i wydajny produkt lepiej zapłacić więcej niż kupić kilka tańszych, do których przekonania nie mamy.
Posiada aksamitną, lekką konsystencję i dość szybko się wchłania.


Nakładałem go pod oczy, jak i na powieki, w ogóle nie podrażnia, jest bardzo delikatny.
Tuż po nałożeniu przywraca skórze komfort dając uczucie intensywnego nawilżenia i ukojenia.
Poprawa gładkości i elastyczności skóry nastąpiła szybko, bo już po kilku dniach, tak świetnie nawilża, ze wcale mnie to nie dziwi.
Moim głównym problemem są jednak cienie i obrzęki pod oczami. Na zniwelowanie tego typu oznak zmęczenia trzeba oczywiście musiałem "poczekać" dłużej. Przy stosowaniu kremu 2 razy dziennie po dwóch tygodniach zauważyłem rozjaśnienie cieni oraz zmniejszenie obrzęków.

Jest to kolejny kosmetyk Arkana, który wyjątkowo skutecznie działa na moją skórę.

Pozdrawiam,
Greg

14 komentarzy:

  1. ciekawe czy dalby radę z moimi cieniami;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że ma pompkę i robi to co ma robić! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak rozjaśnia cienie, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko uzywam takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze skladu tego cudaka nie zapodales ;) Ciekawi mnie ten kremik, wczesniej o nim nie slyszalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale chętnie bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie sprawiłabym go tacie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to krem w sam, raz dla mnie, skoro działa tak rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się który wybrać, czy ten nowy z kwasem laktobionowym, czy właśnie ten? Mieliście może ten z kwasem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieliśmy, ale kto wie.. może w przyszłości pojawi się i wpis o tym właśnie produkcie:)

      Usuń