poniedziałek, 12 października 2015

Moje pierwsze produkty z jadem pszczelim!

Hej,

Kosmetyki z retinolem marki Skinchemist zrobiły wielkie wrażenie na Mice, a dziś ja przychodze do Was z recenzją serum oraz kremu tej marki, z tym, że z linii bazującej na jadzie pszczelim, który to wywiera potężny wpływ na skórę, a jak było u mnie? Przekonajcie się!


Opinia:

Naturalnie zacznę od opakowań produktów, są nimi eleganckie, wygodne, praktyczne i higieniczne flakony z pompką. Na początku nie mogłem wydobyć kremu z opakowania, coś się "przytkało", na szczęście dzięki rzetelnej informacji od Państwa ze SkinChemists dowiedzieliśmy się, iż w takim przypadku wystarczy kilka dni postawić opakowanie "Do góry nogami" i faktycznie pomogło, już po dwóch dniach wszystko działało jak należy.
Ceny kosmetyków nie należą do niskich, jednak jak zwykle wspominam cena to bardzo indywidualna kwestia- znajdą się miłośnicy kosmetyku za 5zł, jaki 50, czy 500.
Serum kosztuje prawie 300, zaś krem 350zł - klik.



Według mnie produkty pachną owocowo, mnie to bardzo odpowiada.
Konsystencja serum jest lekka i żelowa,widoczna przez opakowanie, szybko się wchłania i nie pozostawia na niej żadnej warstwy. Moja mieszana skóra wprost uwielbia takie konsystencje i w ciepłe dni stosowałem jedynie to serum na noc, w późniejszym czasie dołączył do pielęgnacji krem, o którym napiszę poniżej.


Po serum zauważyłem znaczną poprawę nawilżenia i odżywienia, koloryt mojej skóry stał się bardziej jednolityCera zachwyca gładkością i blaskiem, gdyż oznaki zmęczenia zostały zredukowane.
Najistotniejsze jest dla mnie jednak to, że zauważyłem zapobiegawczy wpływ jeśli chodzi o mój trądzik, wypryski pojawiały się rzadziej, a jeśli już się pojawiły to goiły się szybciej.

Konsystencja kremu jest gęsta i dość treściwa, ale mimo wszystko dobrze się wchłania pozostawiając skórę nawilżoną i gładką



Poziom nawilżenia jest dla mnie bardzo satysfakcjonujący, a wiadomo, że nawet tłusta skóra potrzebuje nawilżenia. Krem ten świetnie współgra z serum, które obecnie solo byłoby dla mnie za lekkie. 
Po kilkutygodniowym stosowaniu doczekałem się rozświetlenia skóry, odświeżenia jej kolorytu i to cieszy mnie najbardziej, ale jednocześnie podkreślam, że krem stosowałem razem z serum i nie wiem jakie efekty dałby każdy z kosmetyków stosowany osobno.
Mam również wrażenie, ze moja skóra stała się bardziej zbita, jędrna i elastyczna.


Pozdrawiam gorąco!
Greg

17 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam i obecnie się nie zapowiada na to :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie znam tych produktów :) Ale mają ładne, eleganckie opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam z tej firmy maseczkę do twarzy z jadem, ale boję się uzyć :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuszą mnie ich produkty, po bombie witaminowej mam ochotę na więcej <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam z tej marki krem i póki co chwalę sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam krem z jadem pszczelim :) przystępuję właśnie do testów stosując na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam krem pod oczy z jadem pszczelim i był cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych kosmetyków, ale fajnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałyśmy o nich i nas zainteresowały już dawno ale nie miałyśmy z nimi bliskich kontaktów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę, kuszą mnie te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki z jadem pszczelim bardzo mnie ciekawią, na razie miałam tylko próbki.

    OdpowiedzUsuń
  12. I ja udostepniałam recenzję jednego z produktów tej marki. Dla mnie rewelacja i ten zapacg:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne produkty, szkoda, że cena trochę wysoka :)

    OdpowiedzUsuń