niedziela, 13 listopada 2016

Secrets of Beauty- relacja z mojego debiutanckiego wyjazdu dla blogerów! :)

Kochani.

W weekend 28-30 października odbyło się szóste już spotkanie blogerów „Secrets Of Beauty – porozmawiajmy o urodzie”. Organizatorem jest Michał z bloga Twoje Źródło Urody. Dla mnie było to pierwsze spotkanie i jest ono ważnym wydarzeniem dla mnie jako blogera.



Wszystko miało miejsce w Hotelu Zacisze w Węgierskiej Górce, od Krakowa miałem całkiem niedaleko,bo jakieś 120 km.



Węgierska Górka, a dokładnie Cisiec to bardzo spokojne, ciche miejsce, doskonałe na odpoczynek, wiele szlaków spacerowych zdecydowanie sprawia, że można miło spędzić czas.
W piątek przybyłem do hotelu ok. godziny 14-stej, od razu zameldowałem się w pokoju i udałem się do pokoju.
pokój, który został mi przydzielony był naprawdę spory, generalnie był on dwuosobowy.


Z pokoju miałem wyjście na taras i całkiem miły dla oka widok :)


Piątek był dniem że się tak wyrażę "wolnym" od wszelakich przedsięwzięć, jak warsztaty, czy wkłady. Każdy mógł odpocząć po przyjeździe, zjeść obiad, wybrać się na spacer, cyz też tak jak zrobiłem ja- skorzystać ze strefy welness hotelu- basen, grota solna, sauna, czy łaźnia parowa.
Każde z tych miejsc wspominam bardzo miło, generalnie nic dodać- nic ująć.

Sobotę rozpoczęliśmy od śniadania w formie bufetu- było z czego wybierać, ale o tym za chwilę.
Sobota obfitowała w prezentacje i warsztaty wielu firm kosmetycznych. Ta właśnie oficjalna część SoB miała swój poczatek od godziny 10-tej.
Tuż po przywitaniu nas przez organizatora Michała swoją prezentację rozpoczął Jacek Krzanowski z Polskich Świec prezentując firmę Admit- producenta świec i zniczy, ale własciciela hotelu Zacisze, w którym to przebywaliśmy.



Gdy już zapoznaliśmy się z informacjami na temat firmy i jej oferty przyszedł czas na prezentację oraz warsztaty z Panią Anną Rolf- przedstawicielką marki DermoFuture Precision. Znam kilka produktów tej marki i jestem z nich bardzo zadowolony. Ich produkty bazują na nowoczesnych, aktywnych substancjach, a przy tym wszystkim kosztują niewiele biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny.


Pani Anna przygotowała dla nas prezentację o produktach DermoFuture, ich kluczowych składnikach, a nawet jeden z produktów zaprezentowała na modelu.
Sporo mówiła o witaminie C w kontekście serum, które chętnie przetestuję.
Przygotowano dla nas również warsztaty, każdy z nas zrobił swój własny peeling z cukru, orzechów, olejów (do wyboru był winogronowy, słonecznikowy, czy migdałowy i kompozycji zapachowej- ja wybrałem waniliową.
Bardzo fajne doświadczenie i cieszy mnie to, że nie było samej teorii, ale przede wszystkim praktyka :)

Następnie przywitała nas Pani Anna Mucha- mistrzyni makijażu i główna makijażystka marki Gosh Copengagen.
Opowiedziała nam o zmianach w marce- pokrótce chodzi o to, że jest mniej kolorowo, a bardziej naturalnie:)



Nastepnie zaprezntowała na swojej modelce makijaż, szczególny nacisk kładąc na konturowanie. 
Później uczetsniczki testowały na sobie nowości Gosh oraz przyklejały sztuczne rzęsy.





Po krótkiej przerwie przyszedł czas na prezentację Pani Agnieszki Pindel- przedstawicielki marek Sylveco, oraz nowych jego "odsłon"- Biolaven i Vianek.



Zaskoczyła mnie wielka ilość testerów, można było przetestować i powąchać ogromną liczbę produktów. Pani Agnieszka bardzo rzetelnie podeszła do wykładu na temat diagnostyki i dobrania odpowiedniej pielęgnacji. Wskazała na istotne kwestie diagnostyczne, np. to, że skóra ma nie tylko typy (normalna, sucha, mieszana, tłusta), ale też podtypy.. w końcu nawet skóra tłusta może być odwodniona, ale nie czyni jej to cerą suchą. Takie tematy nie są mi obce, jako, że kosmetyką, kosmetologią, czy dermatologią interesuję się od wielu lat, ale cieszę się, że takie informacje zawarto w ciekawych wypowiedziach Pani Agnieszki.

Świetną prezentacją zaszczyciła nas Pani Magda Zubińska z marki Aromeda.
Aromeda wprowadziła na rynek kosmetyki Pat&Rub, teraz marka nosi międzynarodową nazwę Naturativ. Tutaj wielki plus za wyjaśnienie wielu kwestii dotyczących naturalnych kosmetyków, a w szczególności ich certyfikacji. Pani Marta podeszła do tego z dużym zaangażowaniem i rzetelnością.



Poruszono również kwestię medialnej "wojny" z Kingą Rusin i sprawa okazała się niesamowicie skomplikowana. Nie jestem i nie czuję się kompetentny do wyjaśniania Wam tej sprawy, ale polecam zapoznać się z informacjami od pomysłodawcy i właścicielki Aromedy- Pani Magdy Hajduk - KLIK.

Na sam koniec ponownie odwiedził nas Jacek z Polskich Świec prezentując różne swoje produkty.
Różne kształty, zapachy i kolory- było w czym wybierać i co wąchać :)
Myślę, że najważniejsza jest pasja w tym, co robimy i mam wrażenie, że Jacek ma wielką pasję do tego, co robi :)
Sam nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem świec, ale obecnie umilają mi jesienne wieczory:)




Sobotni wieczór spędziliśmy w hotelowej kawiarni. Odbył się tam koncert zespołu U Pana Boga za Piecem. Generalnie nie mój klimat muzyczny, ale bardzo mnie cieszy takie podsumowanie sobotniego dnia.

W niedzielę po śniadaniu każdy wyruszył w swoją stronę, w wiele zakątków Polski :)

Kończąc, chciałbym podsumować cały wyjazd.
Uważam, że miejsce, w którym odbyły się warsztaty, czyli Węgierska Górka była świetnym pomysłem na tego typu spotkanie. Wybór hotelu to również świetna opcja, obsługa była na dobrym poziomie, warunki świetne- bardzo schludnie, czysto i przyjaźnie. Co do jedzenia to mam mieszane uczucia- śniadania świetne- duży wybór, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Co do obiadów to zupy bardzo mi smakowały, wszystkie, ale drugie dania - opcje wegetariańskie już nie tak bardzo.
Wiadomo jednak, że jedzenie jest kwestią gustu i ktoś inny mógł nie podzielać mojego zdanie.
Tak, czy siak- hotel polecam i będąc w okolicy myślę, że skorzystałbym i może skorzystam ponownie:)
Co do oficjalnej części spotkania to tu ukłony w kierunki Organizatorów oraz gości- uwielbiam spotkania o podłożu merytorycznym. Takie spotkania z których mogę się czegoś dowiedzieć, coś odkryć i poznać. Prezenty są fajne, ale nie najważniejsze, szkoda, że wiele osób o tym zapomina organizując spotkania głównie po to, by otrzymać prezenty. Dlatego też SoB i pod tym względem są wyjątkowe. 
Oczywiście i w tym przypadku prezenty były i myślę, że w idealnej ilości- nie za dużo, nie za mało.

Jestem bardzo zadowolony z uczestnictwa w Secrets of Beauty :)

Uczestnicy VI Secrets Of Beauty:

Michał – Twoje Źródło Urody + Grzegorz (operator) + suczki: Marysia i Krysia

Grzegorz, czyli ja – Wszystko o pielęgnacji



Małgorzata– Esy, floresy, fantasmagorie
Paulina – Zakochana w kolorkach
Agnieszka– Kosmetyki bez tajemnic
Paulina – Czarszka 
Magdalena – Mazgoo
Klaudyna – Ekstrawagancka
Dobrusia – Dobrul bloguje
Monika – Moment urody
Sylwia – StellaLily Beauty Blog
Monika – Blog Moniszona
Ewelina – Evelyn's Shades Of Red
Aleksandra – Arsenic
Margareta – Life In Colour
Kinga – Delightful
Anna– Kolorowy kraj
Patrycja – Interendo
Marta – Tosinkowo

Bożena – Mama Trójki
Alina – TrendDash
Natalia – Centrum Stylu


Pozdrawiam,
Greg

11 komentarzy:

  1. takie spotkania, gdzie można poznać kogoś nowego z blogosfery i porozmawiać są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny wyjazd :) Tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że było super :)
    Świetna relacja.

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, to n pewno było fantastyczne spotkanie, fajna relacja,

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło było poznać:) Super że poznałam kogoś o tym samym fachu i zainterowaniach a to rzadko spotykane. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, ekstra było :) Wyjątkowe wydarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczna sprawa! Dla nas taki wyjazd też byłby sporym wydarzeniem :)

    OdpowiedzUsuń