wtorek, 10 grudnia 2013

Krem nr 7 oraz olej z kiełków przenicy od Fitomed

Kochani,

Bardzo dziękujemy Wam za informacje o aparatach, jakie posiadacie. Zdecydowaliśmy się już na zakup i jesteśmy zadowoleni...:)
Nasz aparat potrafi robić "magiczne" zdjęcia i niejednokrotnie takie Wam przedstawimy:)
Poza tym wkradła się do nas choroba.... osłabienie, silny ból gardła....

Dziś przedstawimy Wam dwa produkty marki Fitomed.
Zapraszamy!:)

Fitomed - Olej z kiełków pszenicy

Od producenta:

Kiełki zbożowe mają wysoką wartość odżywczą ze względu na obecność różnych witamin i składników mineralnych. Ponadto zawierają fosfolipidy, lecytynę, fitosterole, karoteny a także fitohormony. Olej tłoczy się na zimno aby nie uszkodzić cennych substancji czynnych. Obok oleju rokitnikowego olej z kiełków pszenicy ma najwyższą zawartość witaminy E. Stosowany w maseczkach oraz emulsjach odżywczych i odmładzających do pielęgnacji cery z pierwszymi oznakami starzenia się i cery dojrzalej.

Opinia:

Plastikowa butelka zawiera 150 ml oleju, jego cena to 17 zł, zakupie go tutaj.
Stosowany był był bezspośrednio na skórę twarzy i ciała.


Zaskoczyła mnie bardzo jego wchłanialność, tylko na kilka minut po aplikacji pozostawia tłustą warstwą, następnie wchłania się całkowicie.
Jeśli chodzi o skórę twarzy to stosowałam jako serum przed nałożeniem kremu. Sprawdzał się doskonale przy mojej suchej cerze, ze względu na niesprzyjające warunki atomosferyczne potrzebuję dogłębnego nawilżenia i odżywienia skóry, ten olej do tego właśnie się przyczynia.
Po długim spacerze nie odczuwałam uczucia ściągnięcia, nie dopatrzyłam się łuszczenia ani nadmiernego zaczerwienienia na twarzy.
W związku z powyższym przyznaję, że spełnił wszelkie zadania, jakich oczekiwałam.
Po kąpieli wmasowywałam olej w ciało. Wówczas mogłam się cieszyć nawilżoną, gładką i ukojoną skórą. Świetnie łagodzi podrażnienia, np. po depilacji.
Pragnę nadmienić jeszcze, że jest bezzapachowy.

Fitomed - Mój krem nr 7

Od producenta:

Połączenie naturalnego działania przeciwzmarszczkowego z działaniem rozjaśniającym naskórek wyraźnie poprawia wygląd cery. Badania in vivo potwierdzają wpływ cząsteczki kwasu mlekowego na pobudzenie syntezy papilarnego kolagenu skóry, dzięki czemu skóra robi się bardziej sprężysta. Niskie stężenia kwasu mlekowego działają nawilżająco, ze względu na swoje właściwości wiązania wody w wierzchnich warstwach naskórka. Kwas mlekowy (grupa AHA) stosowany w niskich stężeniach rozluźnia spoiwo międzykomórkowe. Zrogowaciałe komórki szybciej się złuszczają odsłaniając „młodsze”, jaśniejsze warstwy naskórka. Spłycają się zmarszczki zaś koloryt skóry staje się bardziej wyrównany. Pozbawiony warstwy zrogowaciałych komórek "młody" naskórek kilkakrotnie lepiej wchłania substancje odżywcze.
Skład
Krem zawiera trzy składniki, które mają znaczący wpływ na ładny wygląd skóry. Olej arganowy, kwas mlekowy (0,5%) i masło kakaowe - są naturalnymi składnikami o potwierdzonych właściwościach czynnych biologicznie. O działaniu substancji decydują badania naukowe lub długoterminowe doświadczenie w stosowaniu. Najprostsze, dobrze znane substancje często działają bardziej skutecznie niż te nowatorskie. Do takich składników należy m.in. kwas mlekowy.
Działanie
„Mój krem” nr 7 działa naturalnie przeciwzmarszczkowo dzięki obecności oleju arganowego. Włączenie 0,5 % kwasu mlekowego w skład kremu wzmacnia efekt wygładzenia naskórka,  wyrównuje jego koloryt i rozjaśnia. Po dłuższym stosowaniu kremu można zaobserwować zwiększenie sprężystości skóry. Zarys owalu twarzy staje się bardziej regularny. Oczy wydają się bardziej błyszczące na tle jasnego, zaróżowionego naskórka.  
Właściwości i przeznaczenie
„Mój krem” nr 7 ma delikatną konsystencję. Posiada swoisty, charakterystyczny zapach świeżych orzechów arganowych. Niewielki dodatek masła kakaowego polepsza wchłanialność kremu. Polecamy go do cery dojrzałej, zmęczonej i mieszanej. Na noc lub na dzień.

Opinia:

Krem znajduje się w plastikowym słoiczku, co jest cechą charakterystyczną dla tej gamy kremów marki Fitomed.
50 ml kremu kosztuje zł, do kupienia tu.


Posiada delikatny, naturalny i nienachalny zapach. Ciężko sprecyzować mi dokładnie co to za zapach, producent wspomina, że to zapach orzechów arganowych.
Konsystencja jest lekka, rozprowadzanie kremu to czysta przyjemność.
Wchłania się dość szybko pozostawiając lekką warstwę,  stosowałem go tylko na noc, w związku z czym nie stanowiło to dla mnie najmniejszego problemu.


Tuż po aplikacji zauważyć można, że krem bardzo dobrze nawilża skórę.
To jednak tylko początek, później jest już tylko lepiej......
Od kremów pielęgnacyjnych wymagam o wiele więcej niż nawilżenia, w przypadku kremu Fitomed oczekiwałem dodatkowo rozjaśnienia, wyrównania kolorytu oraz wygładzenia.
Pierwsze efekty zauważyłem już po tygodniu regularnego stosowania, po obudzeniu się skóra wyglądała na zdrową i wypoczętą, nawet po umyciu twarzy żelem i wodą nie miało miejsce uczucie "ściągnięcia" i dyskomfortu, co swiadczy o silnych właściwościach nawilżających i odżwyczych.
Dopatrzyłem się również rozjaśnienia, oczywiście nie zniknęły moje przebarwienia, gdyż żaden krem nie działa na zasadzie magocznej różdźki, jednakże chodzi tu o przywrócenie blasku.
Poza tym skóra stała się gładsza, a rozszerzone pory zdecydowanie mniejsze.
Krem nr 7 jest dla mnie najlepszym kremem z poznanych mi dotąd kremów marki Fitomed.


Znacie te produkty?

Pozdrawiamy,
G&M

17 komentarzy:

  1. niestety nie znam ani olejku ani kremu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tylko krem nr 7, który u mnie spisał się na medal. Moja mama tez go sobie chwaliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiele dobrego czytałam o tym kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam zwyczaju nakładania olejków na moją tłusto- mieszaną buzię...
    Możliwe, że kiedyś wypróbuję tej metody :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tych produktów nie miałam, ale jestem fanką Fitomed.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja dostalam wczoraj nr 3, jestem ciekawa jaki będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mysle, ze warto skusic sie na te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejku z kiełków pszenicy jeszcze nie miałam, ale olejki uwielbiam więc chyba się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam ochotę na jakiś kremik od nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ich olejek ze słodkich migdałów który spisuje się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm..nie słyszałam o tych produktach, ale krem mi sie podoba
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię stosować olejki pod krem, zwłaszcza zimą. Skoro tak szybko się wchłania to musze koniecznie wypróbować ten z Fitomedu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na olejek to i ja się chętnie skusze,a o kremie też już dużo słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń