poniedziałek, 11 sierpnia 2014

O żelu pod prysznic Palmolive..

Kochani,

Żele pod prysznic znikają u nas w ekspresowym tempie, lubimy bardzo eksperymentować kupując co chwila jakiś inny. Kombinujemy z konsystencjami, zapachami, składami... takim oto sposobem natrafiliśmy na żel Palmolive, o którym pokrótce dziś Wam napiszemy.


Palmolive Naturals - żel pod prysznic Czarna Orchidea

Od producenta:

Kremowy żel pod prysznic Palmolive czarna Orchidea - otuli cię zapachem egzotycznych kwiatów. Wzbogacony mleczkiem i składnikami 100% naturalnego pochodzenia: ekstraktem z orchidei i aloesu. Testowany dermatologicznie.
Źródło: http://www.colgate.pl/

Opinia:

Żel skusił nas ładnym wyglądem opakowania i niską ceną (ok. 10 złotych) za spora pojemność- 500ml.



Produkt bardzo ładnie pachnie, tak jak wspomina producent - kwiatami, zapach długo utrzymuje się na skórze, bo nawet 2-3 godziny po kąpieli.
Od żelu pod prysznic wymagamy chyba jak większość z Was- oczyszczenia, odświeżenia bez wysuszania skóry. Od nawilżania mamy inne produkty.
Wydawać by się mogło, że wymagania są niewielkie, ale do ich spełniania niekiedy jest bardzo daleko..
Żel Palmolive bardzo wysuszył naszą skórę, po kąpieli pojawiło się nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i swędzenia. Skóra domagała się nawilżenia, tuz po rozprowadzeniu balsamu/masła do ciała nieprzyjemne symptomy minęły. Działo się tak po każdym myciu, aż w połowie opakowania zrezygnowaliśmy ze stosowania tego produktu.
Niestety pomimo pięknego zapachu nie polecamy tego żelu.

Znacie produkty Palmolive?

Pozdrawiamy,
G&M

26 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko kupuję ostatnio coś tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie miałam nic tej marki. Szkoda, że tak mocno wysusza:(

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie żele których zapach utrzymuje sie na dłuzej :) pozdrawiam i zapraszam http://pierwiasteksmaku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię jak po umyciu skóra robi się nadmiernie wysuszona...

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie miałam jeszcze tego żelu:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, ze u Was sie nie sprawdził:( mnie palmolive zawsze swietnie nawilżał...

    OdpowiedzUsuń
  8. Żel Palmolive także wysuszył kiedyś moją skórę i już nigdy po niego nie sięgnęłam.
    Dziękuję za odwiedziny u mnie i pozdrawiam Was ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To mnie zmartwiliście. Kupiłam go i czeka na swoją kolej, a tutaj taka niespodzianka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wiedzieć- na pewno go nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubie zeli pod prysznic tej firmy :D :D Firma jest slaba

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam, ze to najładniejsza wersja tego żelu ale jakoś nigdy nie nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Palmolive rzadko u mnie gości ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie miałam żelu z Palmowlie, ale nie planuję. Nie lubię ich :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Palmolive makes great products.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przez wysuszanie szybko go odstawiłam ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie myślałam, że żele Palmolive wysuszają, nie zachęca to raczej do zakupu :-/

    OdpowiedzUsuń
  18. przygotowałam recenzję świecy party lite Czarna Orchidea i domyślam się jak może pachnieć ten żel.
    ja zawsze po kąpieli muszę się balsamować lub użyć oliwki.

    OdpowiedzUsuń
  19. szkoda, że stało się co stało.. ja jeszcze chyba nigdy nie miałam problemu z wysuszeniem po żelu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. kiedyś używałam żeli Palmolive, zawsze stosuję balsam po kąpieli, więc pewnie wysuszenia ani ściągnięcia nie zauważyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. keidyś używałem, teraz mam loccitane :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jejku nie pamiętam kiedy coś z Palmolive używałam

    OdpowiedzUsuń