wtorek, 11 lutego 2014

Naturalne olejki - czyżby serum doskonałe?

Cześć Kochani!!

Dziś postanowiliśmy zaprezentować Wam dwa olejki, które stosowaliśmy przez ostatnie tygodnie, pochodzą one ze sklepu BliskoNatury.pl

Olej z pestek malin to luksusowy olejek ceniony w pielęgnacji każdego rodzaju cery.
Ze względu na wyjątkowy skład nadaje się do pielęgnacji każdego typu cery, również problemowej. W oleju dominują niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-6 (54%), zapobiegające utracie wody z naskórka, działające łagodząco i zmiękczająco. Olej z pestek malin zawiera też wysokie stężenie NNKT omega-3 (22%) o silnym działaniu przeciwzapalnym i łagodzącym podrażnienia oraz bardzo wysokie stężenie naturalnych tokoferoli – czyli witaminy E, znanej jako witamina zdrowia i młodości oraz karotenoidów – witaminy A. W oleju z pestek malin występuje też kwas elagowy – silny antyoksydant chroniący przed degeneracją DNA i zapobiegający nowotworom. Niska zawartość kwasu oleinowego (11% omega-9) i nasyconych kwasów tłuszczowych (3%) czyni olejek przyjazny skórze trądzikowej i zanieczyszczonej.
Udowodniono, że olej z pestek malin ma zdolność pochłaniania promieniowania UV zbliżoną do tlenku cynku – odpowiadającą SPF 28-50, co czyni go dobrym uzupełnieniem pielęgnacji skóry przez cały rok, zwłaszcza w miesiącach letnich, jednak należy pamiętać, że olej nie zastąpi kremu ze stabilnym filtrem słonecznym.

Drzewo tamanu występuje w tropikalnych lasach Azji, Afryki oraz Pacyfiku. Rodzi owoce w smaku podobne do jabłek. Tłoczony na zimno z ich pestek olej jest gęsty, żółtawy i ma intensywny, korzenny zapach.
Olej ten ma niespotykane właściwości antybakteryjne i antywirusowe, przeciwbólowe, przeciwgrzybicze, przeciwreumatyczne oraz regenerujące. Podawano go nawet w postaci zastrzyków w leczeniu reumatyzmu. 
W oleju tamanu znajdują się dla składniki, którym zawdzięcza on swoje niezwykłe właściwości: kwas kalofillowy i kallofilloidyna - naturalne flawonoidy o działaniu gojącym, przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym, antybiotycznym i przeciwobrzękowym.
Olej ten to tzw. bio-olej, oznacza to, że zawiera wysoką zawartość NNKT. Są to przede wszystkim kwas oleinowy i linolowy.
Stosuje się do do leczenie trądziku, łuszczycy, opryszczki, oparzeń, odmrożeń, odparzeń, ran pooperacyjnych, chorób skóry głowy tj. łupieżu, łysienia.
Olej posiada udowodnione działanie w niwelowaniu blizn (w tym rozstępów). Po 9 tygodniach jego stosowania blizny stają się mniej widoczne a kondycja skóry jest znakomita.
Opinia:

Olejki znajdują się w buteleczkach z brązowego szkła, 20 ml jednego, jak i drugiego olejku kosztuje obecnie 9,99 zł. Zakupicie je możecie klikając tu oraz tutaj.



Olej z pestek malin posiada delikatny, nienachalny, trudny do sprecyzowania zapach i złoty kolor, tamanu zaś posiada intensywny, specyficzny zapach i zielone zabarwienie.
Olejki łączyliśmy ze sobą i stosowaliśmy na twarz i szyję przed nałożeniem kremu z filtrem w dzień i samodzielnie, bądź pod krem na noc. Tak prosto przyrządzone serum okazało się bardzo trafnym pomysłem.
Produkty  początkowo pozostawiają tłustą warstwę na skórze- czego się spodziewaliśmy, ale po kilkunastu minutach od nałożenia olejki wchłaniają się pozostawiając skórę nieznacznie błyszczącą, ale zalezy to oczywiście od ilości nałożonej mieszanki.
Na efekty działania nie trzeba było długo czekać, nawilżenie i odżywienie skóry dało się zauważyć już w początkowej fazie stosowania. Z czasem dopatrzyliśmy się działania kojącego- podrażnienia zostały złagodzone, a o nie nietrudno, szczególnie zimą.
Wypryski zostały zredukowane, skóra stała się czystsza.
Olejek z pestek malin dodatkowo stosowaliśmy na dłonie, które odzyskały zdrowy wygląd, tym sposobem również suche skórki odeszły w niepamięć.


Czy stosujecie olejki? Może macie jakieś ulubione?

Pozdrawiamy,
G&M

18 komentarzy:

  1. ciekawe te olejki... warte uwagi

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam teraz olejek ze śliwki, ponoć dobrze nawilża :P

    OdpowiedzUsuń
  3. olejek z pestek malin muszę kiedyś zakupić, miałam ich już naprawdę dużo ale akurat ten konkretny jakoś mi umknął:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olej tamanu miałam działa, ale strasznie śmierdzi! Na ten drugi moze się kiedyś skuszę

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam olejek malinowy, Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam jeszcze resztkę olejku z pestek malin ;).
    Służył mi latem do zabezpieczania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  7. olej tamanu mam na liście zakupowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kusi mnie ten olejek z pestek malin ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam i używam. Mój tamanu z BU ma żółty kolor i pachnie maggi, ale uwielbiam go mimo zapachu. Świetnie koi i goi. Ślady, np po pryszczu, czy rance szybko znikają. Nie zamienię go na żaden inny. Olejek z pestek malin ma liściasty zapach. Używam go na spierzchnięte usta lub na włosy. Ładnie je nabłyszcza.
    Niech żyją olejki :-)
    Pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olej z pestek malin muszę, no muszę mieć :) Na ciało lubię olej awokado, na włoski IHT9 mieszanka olejów :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Olejek z pestek malin to chętnie bym wykorzystała, tamanu troche po opisie mnie przestraszył ale fajnie,że razem tak działają,dobre nawilżenie to podstawa :) I co do czystszej skóry to super efekt,kurcze i mnie się to przyda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę koniecznie wypróbować olejki. Na sera wydajemy zwykle mnóstwo pieniędzy, a i tak większość napakowana jest parabenami, silikonami i innymi paskudztwami. Podobnie, jak Wy, postawię na naturę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym te olejki nałożyła na włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię olejki - ten z pestek malin bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Olejki uwielbiam, tych akurat nie miałam.

    OdpowiedzUsuń