czwartek, 9 listopada 2017

Mineralne szaleństwo!

Kochani,

W ostatnim czasie pisałem dla Was artykuły o kosmetykach naturalnych, czym tak naprawdę są, czym różnią się od konwencjonalnych, dla kogo będą najlepsze, jakie wybierać itp.
Dziś skupię się na kosmetykach naturalnych, a dokładniej mineralnych do makijażu.
W swojej pracy często spotykam się z Paniami, które pytają właśnie o preparaty do makijażu- chodzi im szczególnie o to, jakie wybierać, aby nie szkodzić dobrze pielęgnowanej skórze.


Czym tak naprawdę są kosmetyki mineralne?

Kosmetyki mineralne to bardzo delikatne preparaty, najczęściej w formie sypkiej (bywają również prasowane) lub łączone z naturalnymi masłami, olejami, które służą do wykonywania makijażu-zarówno codziennego, jak i okazjonalnego. Obecnie na rynku mamy wiele firm, któreprodukują takie produkty, oferta jest naprawdę ogromna- ilość kolorów podkładów, czy cieni jest niesamowity,
Podstawowymi składnikami tych kosmetyków są mika, tlenek cynku i dwutlenek tytanu- mineralne filtry, które dodatkowo chronią skórę oraz tlenki żelaza.

Czym różnią się od tradycyjnych kosmetyków do makijażu?

Kosmetyki mineralne od tradycyjnych różnią się przede wszystkim składem, który w tym przypadku jest naturalny, przez co świetnie nadają się do skór wrażliwych, alergicznych i z różnymi defektami skóry, jak np.trądzik. Są hipoalergiczne, bezpieczne, pozbawione konserwantów i wszelkich kontrowersyjnych składników. Ich zaletą jest fakt, że istnieje możliwość idealnego dopasowania koloru- np. podkłady można nabyć w ciepłych, zimnych, czy neutralnych odcieniach, a mając do czynienia z podkładem drogeryjnym- tonację mamy przeważnie narzuconą. Pomimo tych wszystkich zalet świetnie sprawdzają się w użytkowaniu. Poziom krycia można stopniować i uzyskać efekt "make-up no make-up", czy też efekt mocnego kamuflażu.

Do jakiej skóry będą najlepsze?

Zdecydowanie nadają się do każdego rodzaju skóry- włączając również cery problematyczne, o których napisałem wyżej.
Istotne jest jednak to, że, aby kosmetyki mineralne dobrze wyglądały na skórze musi być ona odpowiednio wypielęgnowana- dobrze oczyszczona, a przede wszystkim nawilżona.

Jak i czym je nakładać?

Kosmetyki mineralne nakłada się odpowiednimi pędzlami. Ważne jest, aby dobrze strzepać produkt z pędzla i następnie nakładać go kolistymi ruchami, delikatnie wcierając w skórę.Tak nałożony preparat doskonale stopi się ze skórą i da piękny efekt. Można na koniec spryskać twarz wodą termalną, tonikiem, czy specjalnymi mgiełkami.

Z czystym sumieniem mogę polecić Wam dwie firmy kosmetyków mineralnych, które sprawdziły się u bliskich mi kobiet, które, aby przekonać do tego typu makijażu sam malowałem:)
Są to marki Annabelle Minerals oraz Rhea.

Annabelle Minerals posiada w ofercie bardzo szeroką ofertę, znajdziemy tam: podkłady, korektory, róże, cienie, pudry.  Podkłady wystepują w wersjach: kryjącej, matującej i rozświetlającej oraz w tonacjach: 
  • beige: chłodny odcień, do cery z tonami rózowymi,
  • natural: nie przeważają tu ani tony żółte, ani różowe, 
  • golden: złoto-oliwkowe tony, dla kobiet o ciepłej karnacji,
  • sunny: dedykowana Paniom o słowiańskim typie urody, przeważają tu ciepłe, słoneczne tony.

Kosmetyki Annabelle Minerals doskonale się nakłada, są bardzo trwałe i robią to, co robić powinny, czyli podkład rozświetlający pięknie rozświetla, dodaje blasku, a matujący pozostawia skórę matową na wiele godzin. Przy tym wszystkim efekt jest naprawdę naturalny.


Puder glinkowy natomiast dzięki naturalnym glinkom wspaniale matuje, wygładza przedłużając tym samym trwałość makijażu, a dodatkowo regularnie stosowany uspokaja cerę, szczególnie tą wrażliwą i skłonną do niedoskonałości.
 Nikt z moich bliskich nie skarżył się na to, by produkty wysuszały.
Więcej o produktach przeczytacie TUTAJ.


Marka Rhea posiada w swojej ofercie również podkłady o różnych tonacjach, znajdziemy tam produkty o tonacjach ciepłych, jak i chłodnych. Dodatkowo mają pudry, bronzery, czy korektory.
Skupię się jednak teraz bardziej na podkładach, gdyż marka oferuje coś niebanalnego. Mineralny podkład można zakupić w trzech wersjach:

  • Podkład Rhea w proszku - to klasyczny produkt Rhea. Jest bardzo kryjący, nie zawiera nic poza naturalnymi minerałami. Trzeba go nakładać pędzlem, ale pomimo że to proszek wcale nie wyszusza skóry, za to łagodzi i goi podrażnienia. Jest najbardziej kryjący, ma największy filtr przeciwsłoneczny, polecany dla alergików i osób o tłustej lub mieszanej cerze. Pozostawia matowe wykończenie. Bardzo trwały.
  • Podkład Rhea w kremie babassu- to podkład, który oprócz minerałów, zawiera w sobie również krem babassu. Łatwiejszy do nakładania jest również bardziej nawilżający i odżywczy. Jest średnio kryjący, ale pozostawia cerę matową. Krem babassu skutecznie odżywia, zmiękcza i ulelastycznia skórę, niestety podkład jest mniej trwały, jeżeli twoja skóra jest z natury tłusta. Olejek babassu nie zatyka porów, nawet na tłustej cerze. Jest fantastyczny zimą, skutecznie chroni twarz przed czynnikami zewnętrznymi. Polecany dla osób o cerze mieszanej i suchej, alergicznej, atopowej. Dla super krycia i zwiększenia trwałości, możesz na podkład w kremie nałożyć jeszcze podkład sypki.
  • Podkład Rhea w olejku R-Light- to podkład który składa się z minerałów i olejku Marula. Jest bardzo, bardzo odżywczy, idealny dla osób, które lubią olejki a jednocześnie chcą poprawić lekko wygląd. Jest słabo kryjący, właściwie poprawia tylko koloryt skóry. Jeżeli chcesz go używać i zwiększyć krycie, nałóż na niego podkład sypki. Olejek Marula szybko się wchłania i pozostawia twarz matową. Idealny dla osób o bardzo suchej skórze, dla osób które lubią olejki i lekki, naturalny makijaż.
To, że podkłady w pudrze są świetne to przekonałem się kilkakrotnie i Rhea nie jest tu wyjątkiem, gdyż to produkt o bardzo wysokiej jakości. 


Zaskoczyłem się jednak pozytywnie podkładem w kremie- zauważyłem, że jego nakładanie jest bardzo łatwe i szybkie, a efekt naprawdę dobry. Przy skórze mieszanej/tłustej warto zastosować puder matujący, aczkolwiek podkład nie pozostawia na skórze efekt "glow", jest to bardzo ładne rozświetlenie, rozpromienienie cery.


Opcja korektora w kremie jest równie świetna, aczkolwiek najlepiej sprawdza się do rozjaśniania cieni pod oczami, gorzej sprawdza się przy zmianach trądzikowych.


Jeśli natomiast chodzi o pudry brązujące to nieczęsto spotykam się z nimi wśród kosmetyków mineralnych, a tu Rhea przychodzi z pomocą i oferuje tego typu produkty i to nie tylko w jednym odcieniu!:)
Więcej o produktach przeczytacie TUTAJ.


Zdaję sobie sprawę, że kosmetyki mineralne mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Uważam, ze to bardzo dobrze, bo tak samo jak każdy powinien szukać właściwych preparatów do pielęgnacji, tak samo kosmetyków do makijażu. Myślę jednak, że kosmetyki mineralne są tak bardzo warte wypróbowania, że każda kobieta powinna przekonać się na własnej skórze czy Jej odpowiadają.

Ściskam,
Greg

8 komentarzy:

  1. Mni glinki zbyt mocno przesuszają na tę chwilę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe, pewnie z chęcią bym wypróbowała. Ze względu na suchą i wrażliwą skórę podchodzę do tego bardzo ostrożnie, wolę lekkie podkłady w kremie czy płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam minerały, z Rhea miałam super rozświetlający podkład

    OdpowiedzUsuń
  4. miałąm i polubiłam ale mm parcia nie mam ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie zmierzyłyśmy się z kosmetykami mineralnymi ale kiedyś przyjdzie ten czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię mineralne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dobrze, że ten temat mnie omija :D

    OdpowiedzUsuń