wtorek, 1 grudnia 2015

Nowości L'biotica do włosów!

Cześć!

Moje włosy- nieco zniszczone farbowaniem, przetłuszczające się u nasady, a przesuszone na końcach- wiele można by o nich powiedzieć.
Dziś zaprezentuję dwie linie do pielęgnacji włosów, które testowałam w ostatnich tygodniach,



ZESTAW L'BIOTICA PROFESSIONAL THERAPY SILK & SHINE  

Zapewnia jedwabisty blask i wygładzenie.
Zestaw SILK & SHINE dodaje włosom głębokiego blasku, silnie odżywia partie włosów, wymagające odbudowy i wzmocnienia. Włosy stają się mocniejsze, lśniące, wyjątkowo gładkie.
Olej Canola intensywnie nawilża i chroni powierzchnię włosa. Włosy odzyskują zdrowy połysk i blask.
Aktywne ceramidy i polimery zapewniają termoochronę podczas stylizacji, zapobiegając puszeniu się włosów oraz uciążliwemu elektryzowaniu.

DLA KOGO?
Włosy matowe, suche, puszące się.

ZESTAW L'BIOTICA PROFESSIONAL THERAPY COLOUR  

Zapewnia trwałość i ochronę koloru.
Zestaw COLOUR do włosów farbowanych chroni kolor, zapobiegając jego blaknięciu i wypłukiwaniu. Zapewnia film ochronny dla włókna włosa, który chroni przed uszkodzeniem na skutek promieniowania ultrafioletowego i fotodegradacji oraz działaniem wolnych rodników.
Keratyna przenika przez powierzchnię włosów, wypełnia mikrouszkodzenia, zapobiega łamaniu i rozdwajaniu. Włosy odzyskują energię, zdrowy połysk i blask.
Włosy odzyskują swoją naturalną sprężystość i blask; są nawilżone, odżywione i pięknie pachnące. Kolor pozostaje intensywny i głęboki.

DLA KOGO?
Włosy farbowane, rozjaśniane i zniszczone.

Opinia:

Produkty zamknięto w poręczne, płaskie tubki- bardzo wyróżniają się wśród pozostałych opakowań produktów np. bliźniaczej marki Biovax. Pojemność szamponów to 250ml, zaś odżywek 200ml, najbardziej opłaca zakupić je w duetach, wówczas koszt to 52zł - do kupienia np. tutaj. Pojedyncze produkty kosztują po 27,50zł za sztukę.





Produkty niesamowicie kuszą pięknymi, naturalnymi zapachami- wg. mnie kwiatami i owocami, a co najistotniejsze dla mnie zapach długo pozostaje na włosach.
Szampony posiadają żelową, dość gęstą konsystencję, dobrze się pienią, a to zasługa SLES, który w szamponach mi nie przeszkadza.

Bardzo dobrze oczyszczają włosy z nagromadzonych zanieczyszczeń, sprawiając, że stają się czyste, świeże i gładkie. Nie obciążają moich włosów, czego bałam się najbardziej.
Już po samym zastosowaniu szamponów widzę, że włosy są błyszczące i wyglądają po prostu zdrowo.

Odżywki posiadają gęste, przyjemne konsystencje, bezproblemowo się ją nakłada.



Pierwsze efekty to potężna dawka nawilżenia i przywrócenie włosom miękkości- po każdym użyciu nie mogłam zabrać dłoni od swoich włosów:)
Później było tylko lepiej..
Zauważyłam, że moje włosy zaczęły lśnić, stały się bardziej gładkie i łatwiejsze jest ich rozczesywanie. Włosy intensywnie lśnią, ale nie ma to nic wspólnego z nieestetycznym połyskiem spowodowanym przez nadprodukcje sebum.

Odżywka Silk&Shine zdecydowanie bardziej je nabłyszcza, zaś Colour mam wrażenie, że intensywniej nawilża i odżywia. Wierzę, że zapobiega również blaknięciu koloru, na czym szczególnie mi zależy.

Ciężko mi określić który duet bardziej polecam, gdyż w tym przypadku wszystkie cztery produkty sprawdziły się świetnie.




Stosujecie produkty Biovax?

Pozdrawiam!
Mika

20 komentarzy:

  1. Ja raz miałam szampon tego producenta który strasznie plątał moje włosy i po tym incydencie zraziłam się do tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy są suche na całej długości, nie przetłuszczają się ale nie sa mi wdzięczne za ciągłe farbowanie na blond. nie miałam jeszcze produktów z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo nowa seria, chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasze włosy ostatnio na szczęście odżyły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam raz odżywkę w sprayu całkiem dobrze się spisywała, jedynie miała nie wygodną buteleczkę, którą trudno było utrzymać w dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię produkty tej firmy. Bardzo ciekawe te nowości. I trzeba przyznać, że grafikę opakowania mają w bardzo profesjonalnym tonie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej serii jeszcze nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No nieeee... L'Biotica z SLES... a tak lubię ich maski - szkoda :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko szampon jest mocniej oczyszczający, w masce nie ma SLS. Raz na jakiś czas dobrze jest oczyścić włosy takim szamponem. Krzywdy nie zrobi. Mam, więc więc co mówię. Szampon nie uczula, nie podrażnia skóry głowy, dobrze się pieni, cudownie pachnie.

      Usuń
  9. Biovax bardzo lubię i chętnie sięgam po ich maski. A te zestawy może powedruja do kogoś w prezencie świątecznym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta firma nie jest mi znana, a produkty tym bardziej, ale czas to zmienić.
    Dziękuję za komentarz.
    Obserwuję bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie używałam, ale mam podobny typ włosów do Twoich :) więc myślę, że i u mnie by się sprawdziły! bardzo fajne produkty!

    OdpowiedzUsuń
  13. Taak! Ja zakochałam się zwłaszcza w tej nowej serii silk&shine . Jak dla mnie numer jeden

    OdpowiedzUsuń
  14. Szampony od biovaxa/l'biotica są rewelacyjne ze względu na dobry skład. Sama używam i zdecydowanie najlepszy szampon jakiego używałam kiedykolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uważam, że seria profesjonalna jest idealna dla moich włosów! Ja używam serii SILK :D

    OdpowiedzUsuń