poniedziałek, 12 maja 2014

Krem na noc oraz samoopalacz do twarzy Lavera

Kochani,

Dziś przygotowałam dla Was recenzję dwóch produktów do twarzy marki Lavera.
Naturalne kosmetyki zajmują obecnie sporą część mojej kosmetyczki i szafki w łazience:)


Lavera - Krem ujędrniający na noc

Od producenta:

Krem na noc o działaniu ujędrniającym i regenerującym. Doskonała kuracja odmładzająca dzięki synergicznemu działaniu fitokolagenu, nutraceramidów, sepiliftu i wyciągu z bambusa z upraw ekologicznych. Zaawansowana technologia pozwoliła stworzyć nowoczesną i skuteczną recepturę, która skutecznie regeneruje skórę podczas snu. Do stosowania codziennie pod krem. 90% skuteczności po 2 tygodniach stosowania. Zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji. Wyprodukowano w Niemczech. 100% naturalny kosmetyk, wegański. 

Składniki: wodno-alkoholowy wyciąg z białej herbaty*, oliwa z oliwek*, squalan, olej karanja, ester tłuszczowego kwasu glicerynowego, lecytyna, roślinna gliceryna, faktor nawilżający na bazie pszenicy, squalen, sepilift, alkohol tłuszczowy, uwodorniony olej kokosowy*, kwas hialuronowy, roślinny fluid z białej herbaty, ekstrakt z bambusa*, olej z jojoby*, ekstrakt z mącznicy lekarskiej, masło shea*, olej migdałowy*, ceramide, sterole roślinne, ksantan, witamina E, witamina C, olej z kwiatu słonecznika, mieszanka olejków eterycznych
*składniki pochodzące z kontrolowanych biologicznie upraw

Opinia:

Krem zamknięto w plastikowym słoiczku, pojemność to 30ml, a cena 76,60zł (klik).


Posiada piękny, intensywny, roślinny zapach.
Konsystencja jest gęsta, ale rozprowadza się świetnie.

 

 Szybko się wchłania, ale pozostawia na skórze warstwę, przypuszczam, że to za sprawą olejków, jakie zawiera. Przy mojej skłonnej do przesuszania skóry jest to bardzo pożądane, tym bardziej, że to krem na noc.
Bardzo dobrze nawilża, natłuszcza i wygładza skórę. Po dwóch tygodniach zauważyłam, że poprawia koloryt skóry, cera jest bardziej promienna i rozświetlona.


Lavera - samoopalacz do twarzy

Od producenta:

Lekki krem z olejami z orzechów makadamia i słonecznikowym pielęgnuje skórę pozostawiając piękną, delikatną opaleniznę. Skóra jest pięknie nawilżona. Wskazówki do stosowania: Nakładać równomiernie na twarz. Pozostawić do wchłonięcia. Po użyciu umyć dokładnie dłonie. Opalenizna jest widoczna po 5h. Aby osiągnąć intensywniejszy efekt używać 1-2 w tygodniu. Unikać kontaktu z odzieżą. Przechowywać poniżej 30 stopni Celcjusza. Dla zapewnienia ochrony przeciwsłonecznej użyć kremu z filtrem UV. Zawiera naturalne składniki roślinne

Składniki: wodno-alkoholowy wyciąg z zielonej herbaty*, czynnik samoopalający (DHA), olej sojowy*, stearynian glicerylu, roślinna gliceryna, trójglicerydy (mieszanka roślinna), aktywna substancja na bazie cukru (naturalny samoopalacz), alkohol tłuszczowy, olej z kwiatu słonecznika*, olej z orzechów macadamia*, masło shea*, ksantan, witamina E, olej z kwiatu słonecznika, witamina C, mieszanka naturalnych olejków roślinnych
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Opinia:

Zacznę od tego, że zawsze unikałam samoopalaczy- albo po jakiś czasie od nałożenia skóra nieprzyjemnie pachniała, albo po zastosowaniu powstawały plamy i zacieki.

Samoopalacz do twarzy Lavera zamknięto w poręcznej tubce, 50ml kosztuje prawie 35zł (klik).


Posiada bardzo przyjemny, nienachalny, roślinny zapach.
Jest lekkim, nietłustym kremem, który szybko się wchłania.


Stosując go na noc już po pierwsze aplikacji, tuż po obudzeniu zauważyłam, że skóra ma ładniejszy, "cieplejszy" koloryt.
Stosując go dwa razy w tygodniu efekt ten podtrzymuję i kolor cery faktycznie jest ciemniejszy, ale wygląda to bardzo naturalnie.
Dodatkowo przyzwoicie nawilża i wygładza skórę.
Dopatrzyłam się jednak jednego minusa, który niekoniecznie zdarzy się u Was- podczas stosowania samoopalacza na nosie pojawiło mi się więcej wągrów. Pomimo tego nie zrezygnuję z tego produktu, gdyż o tak naturalnie wyglądającej opaleniźnie marzyłam.

Pozdrawiam serdecznie,
Mika

17 komentarzy:

  1. Może na ten bym sie skusiła. U mnie po samoopalaczach na twarzy pojawialy sie plamki więc zawsze z nich rezygnowalam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tymi samoopalaczami to chyba zawsze tak jest, jakiego bym nie miała czy do twarzy czy do ciała to zawsze jednak coś tam mi po nich bardziej wyskakuje. Po niektórych malutko po niektórych duzo. :) Ale lubię samoopalacze przyznaje, głównie jednak teraz właśnie kiedy już odkrywamy więcej ciała a wciąż nie ma jak złapać słońca naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię bardzo delikatne samoopalacze - swojego kwc jeszcze nie znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja niestety nie używam tego typu samoopalaczy
    Wyglada ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten krem wydaje się być ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  6. z tej firmy jeszcze nic nie miałam, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią wypróbowałabym ten samoopalacz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten samoopalacz do buzi wygląda ciekawie.
    Z Lavery miałam do tej pory wyłącznie produkty do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze go nie miałam okazji uzywać..

    OdpowiedzUsuń
  10. o samoopalaczu marzę, a kremów na noc w ogóle nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie cierpię samoopalaczy.. brrr...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A mają może też samoopalacz do ciała? Bo szukam teraz czegoś fajnego, żeby trochę nogi "opalić".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają, mają, proszę oto link: http://lavera.com.pl/p739-samoopalacz.do.ciala.htm

      Usuń
  13. Bałabym się chyba samoopalacza do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń