środa, 30 kwietnia 2014

O wyrobie medycznym Bioderma..

Cześć!

Przesuszona, pozbawiona blasku, podrażniona.... taka jest właśnie jest moja skóra po zimie.
Wówczas codzienną pielęgnację wzbogacam o kuracje uzupełniające.
Ostatnio stosowałam wyrób medyczny Matricium, który teraz Wam zaprezentuję.

Bioderma - Matricuum

Od producenta:

Posiada status wyrobu medycznego klasy IIA
Opatentowane połączenie składników aktywnych, w 100% biokompatybilny
Dostarcza komórkom wszystkie niezbędne składniki odżywcze, tworząc im optymalne środowisko do odbudowy, dzięki temu procesy regeneracji zachodzą szybciej i efektywniej
Tworząc optymalne środowisko komórkom, pobudza do regeneracji zarówno naskórek jak i skórę właściwą, dzięki czemu uzyskany efekt jest dogłębny, a przez to bardziej trwały
Zastosowanie MATRICIUM® wpływa na wzmocnienie rezultatów zabiegów dermatologicznych i estetycznych oraz szybszą odbudowę skóry; produkt można stosować nie tylko po zabiegu, a również w przerwie między procedurami, jeżeli jest to seria zabiegów

WSKAZANIA:
Skóra po zabiegach dermatologicznych lub kosmetycznych
Powierzchniowe zmiany skórne (nie sączące, nie krwawiące),
nacięcia, oparzenia I stopnia, łuszczenie skóry
Skóra poddana działaniu niekorzystnych czynników zewnętrznych lub wewnętrznych (promieniowanie UV, wysokie/niskie temperatury, stres, tytoń), problemy hormonalne wywołujące
suchość i podrażnienia skóry

Opinia:

Estetyczne pudełko zawiera 30 ampułek wyrobu.
Stosowałam jedną ampułkę dziennie, zatem po miesięcznej kuracji dogłębnie zapoznałam się z produktem.


 



Ma on postać bezzapachowego płynu, szybko się wchłania.
Tuż po rozprowadzeniu uczucie ściągnięcia znika, odczuwam nawilżenie i ukojenie.
Już po tygodniu skóra jest wyraźnie odmieniona- promienieje, jest pełna blasku, ma równiejszy koloryt.
Podczas stosowania nie pojawiały się na mojej skórze żadne wypryski, ciężko mi tę zasługę przypisać jakiemukolwiek innemu produktowi, gdyż stanowił ostatnio główną zmianę w codziennej pielęgnacji.
W międzyczasie miałam zabieg mikrodermabrazji, Matricium spowodowało, iż skóra znacznie szybciej zregenerowała się po zabiegu, wszelkie zaczerwienienia odeszły w niepamięć.
Producent zaleca 4 takie kuracje w roku, myślę, że jak się do tego dostosuję to nie będę narzekać na stan mojej cery.


Znacie Matricium?

Pozdrawiam serdecznie,
Mika

19 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe są te ampułki, chętnie też wypróbuję. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam kiedyś o nich i z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne te ampułki :) Super, że się spisały u Ciebie ;)

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się fajnie, musiałabym wypróbować tą kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam osobiście, ale myślę że taka kuracja, szczególnie po zimie, to świetn sprawa. Na pewno dobrze robi skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam, ale czytałam pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam tych ampułek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj moze to byc bardzo fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam jeszcze tych ampułek.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jeszcze okazji próbować, ale myślę, że byśmy się polubili! : )

    OdpowiedzUsuń
  11. z biodermy bardzo lubię płyn micelarny, choć jest drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego produktu nie znam, w ogóle jak tak myślę to chyba nie miałam nigdy nic w ampułkach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No kuracja świetna, ale cena to inna bajka :D

    OdpowiedzUsuń