piątek, 4 kwietnia 2014

Owowcowy zawrót głowy z Lirene :)

Kochani,

Owoce uwielbiam w każdej postaci, jedne z moich ulubionych to mango. Od kilku tygodni jestem posiadaczką pięknie pachnących kosmetyków Lirene i dziś podzielę się z Wami opinią na ich temat.

 

Lirene Youngy Body - Peeling gruboziarnisty Aksamitna gładkość


Od producenta:

Peeling gruboziarnisty Indyjska Harmonia jest odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.
Szukasz kosmetyku, który nie tylko zadba o Twoją skórę, ale też pobudzi Cię swoim energetyzującym zapachem?
Peeling gruboziarnisty Indyjska Harmonia to niezwykłe połączenie prawidłowej pielęgnacji z egzotyczną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów. Wyjątkowa formuła peelingu pozostawi Twoją skórę piękną i świeżą, a wspaniały zapach soczystego mango zabierze Cię w niezwykłą przygodę z pełnym barw, emocji i tańca, orientem. Namaste India!

Opinia:

Peeling zamknięto w praktycznej, miękkiej tubie, mieszczącej 200 ml produktu.
Kosztuje około 14 złotych, obecnie w cenie promocyjnej zakupić możecie go tutaj.



Pięknie pachnie egzotycznymi owocami, głównie wyczuwam tu właśnie mango. Zapach jest soczysty i pobudzający- dla mnie ideał.
Ma postać średnio gęstego żelu z zawartością sporych drobinek peelingujących.


Drobinek jest jednak zbyt mało i aby wykonać dokładny peeling ciała trzeba zużyć sporo produktu, a to czyni go niewydajnym.
Działaniem również mnie nie rozczarował - dobrze oczyszcza i wygładza skórę, a tego właśnie od peelingu oczekuję.


Lirene Youngy Body - Balsam z mango Kojąca regeneracja


 Od producenta:

Balsam z mango Indyjska Harmonia jest odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.
Szukasz kosmetyku, który zadba o Twoje zmysły przywracając równowagę ciała i duszy?
Balsam z mango Indyjska Harmonia to wyjątkowe połączenie skutecznej pielęgnacji z egzotyczną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów. Wspaniały zapach soczystego mango zabierze Cię w niezwykłą przygodę z pełnym barw, emocji i tańca, orientem. Namaste India!

Opinia:

Balsam zamknięto w plastikową butelkę z bardzo ciekawą szatą graficzną.
400 ml  kosztuje około 17 zł, w promocji dostaniecie go tutaj.



Tak, jak w przypadku peelingu zapach balsamu jest wspaniały, w tym przypadku mogę się nim cieszyć o wiele dłużej.
Konsystencja jest dość gęsta, doskonale się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawia uczucia tłustości, nie lepi się.


Balsam dobrze sobie radzi z nawilżaniem mojej skóry, jednak w miejscach szczególnie podatnych na wysuszanie muszę wspomagać się bardziej treściwymi produktami. Świetnie wygładza skórę, pozostawia ją delikatną w dotyku.

Pozdrawiam serdecznie,
Mika

28 komentarzy:

  1. Naprawdę pomocna recenzja :)

    vanillia96.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Young czy nie young peelingi Lirene bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. MM już dawno nci nie miałam z tej marki-trzeba to nadrobić ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak skóra jest delikatna w dotyku po Lirene, u mnie balsam jabłkowy był słabo nawilżajacy ale zapach był b.ładny :)
    mango czeka u mnie w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię balsamy lirene ;)
    miałam kiedyś peeling - do twarzy - z lirene i także byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie planuję recenzję tych produktów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsam chętnie bym przetestowała, choć widzę, że obydwa produkty są godne uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zestaw godny polecenia na cieplejsze dni ;).
    Uwielbiam takie egzotyczne zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  9. balsamik muszę kupić bo czytałam ,że zapach jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakupiłam nie dawno wersję z mango:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. nie przemawia jakoś do mnie ta firma.. :(

    OdpowiedzUsuń
  12. ja lubię bardzo mocno zdzierające peelingi

    OdpowiedzUsuń
  13. Lista balsamów które bym chciała przetestować jest tak długa, że nie mam pojęcia kiedy zdążę to zrobić, a tu na listę trafia kolejny :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bym chciała ten peeling ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Mango to też jeden z moich ulubionych owoców, choć chyba nie skłamię jak powiem, że zajmuje u mnie pierwsze miejsce. Jest przepyszne. :)
    Na peeling się nie skuszą, bo wolę dużo drobinek, a najlepiej jeszcze mocnych.
    Ale może na balsam tak :)

    OdpowiedzUsuń
  16. peeling bym z chęcią wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj prezentują się super :) Z przyjemnością zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam takie owocowe zele itp

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie zaciekawił balsam. Na pewno ten owocowy zapach jest bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Peeling muszę wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam z tej serii nic ale zapachy są piękne, zwróciłam na nie uwagę w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jako peeling polecam bardzo, ale to bardzo rękawicę kessę i czarne mydło :) !

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię kosmetyki o zapachu mango, będę pamiętać o tym balsamie :)

    OdpowiedzUsuń